środa, 9 listopada 2011
disable.
Plączę się w Twoich włosach, jak bezpańska suka
szukając schronienia w Twojej psychodelicznej głowie
zajadam ze smakiem Twoje rozkołysane myśli
próbując sinymi pocałunkami uspokoić każdy Twój nerw.
Senność zarzuca na nas bladoróżowy koc,
ty i ja
wyginam się by usnąć, ale strach bywa silniejszy
i podrzuca robaki do mojej głowy.
i ciągle się boimy, boimy, boimy
tracąc czas na wielkie gówno, na wielkie in love,
true love i inne pierdolnięcia, które niebawem pozbawią ziemię
zasranej ludzkości.
więc kładę się z powrotem w niego
i zasypiam dalej potężnie zakochana
a może tylko niewidoma jestem, że
widzę takie dziwne rzeczy, jak czasem
pożądanie w Twoich wariackich oczach?
dobranoc, pchły.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz