wtorek, 19 listopada 2013


Nienawiść we mnie pęcznieje.
Mam w sobie ogromny przyrost obojętności.
Czy tak rodzą się zbrodniarze?
Resztki mojego człowieczeństwa karmię miłością i ludźmi, którzy walczą ze mną o mnie.

Ciągle odwieczne walki umysłu czy wybieram właściwą drogę i czy aby na pewno wiem dokąd iść.
Boję się, ale dokładnie czuję w sobie to doskonałe uczucie, że warto pchać się pod prąd.
Potrzeba mi juz tylko ratowania siebie.
Próba sił.
Bez was już dawno bym umarła.









piątek, 15 listopada 2013



Czas zabiera mi wszystkie stare radości i smutki, daje nowe.
I nie jestem już niczyja, moje włosy przecież doskonale należą do Twoich rąk.
A usta sinieją, gdy nie spotkają pocałunku.
Dużo bólu ukąsiło mnie ostatnio, a w głowie zrobił się chaos.
Pewnie nie dotarłabym do jako takiego spokoju, do nikąd bym nie dotarła, gdybym nie mogła cię spotkać na tej drodze tortur.
Stałeś się ostatnio jedyną jasną dla mnie obecnością.
Zostań.







czwartek, 7 listopada 2013



Jak to jest, że mam już wszystko,
ale już zależy mi najmniej by się tu obudzić, złapać cię za rękę i być

Kiedyś wydrapałabym ci z klatki piersiowej serce by mieć cię przy sobie codziennie
a teraz, kiedy już mam, nie uimem o nie zadbać
Zazdroszczę wszystkim tym, na których czeka całe życie
być może będzie to na tyle dobre życie i będą to na tyle mądrzy ludzie, 
że o tej radości nie zapomną
i nie będą zbierać strzępków umysłu w jedną całość by sobie przypomnieć coś przyjemnego...
Całe życie jest przyjemne,
muszę się tego nauczyć na pamięć zanim coś zgaśnie i odejdzie.