piątek, 21 października 2011

nightmares.


Skaczące myśli usypiają w Twoim uścisku i kolejnych papierosach, które gasną nam naprzemiennie.
Szybko zasypiam, tworząc sobie kolejną wieczność, po czym budzę się w przeraźliwym krzyku.
"Jestem, połóż się, przytulę Cię."
Jeszcze robię parę nerwowych skrętów tułowia, po czym zasypiam, beznamiętnie wyszukując Ciebie dłońmi, w każdym ze snów.
Ale tam Cię nie ma.
Leżysz tuż obok i odstraszasz odważnie wszystkie potwory z moich szuflad.
Kocham Cię.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz