środa, 18 marca 2015



/ Będę czekała. 
Kiedy przyjdziesz, dziś zrobię znacznie więcej, żeby cię zatrzymać. 
Dogadamy się, co do szczegółów - barw kwiatów, poranków, wspomnień.

Nie będę już przeliczała dni, kropel rosy i skarbów, które błysną w trawie.
Raz jeszcze, proszę, wyjdź z moich snów. 
Bądź blisko. 
W tańcu, łóżku i tam, gdzie będziemy się kochać, śmiać z kuksańców tego wymiaru. 

Z kolejnych nocy i nagości, która razem z naszymi ciałami zestarzeje się pięknie, tkliwie. 
Nie daj na siebie za długo czekać, moja ty piękna, tkliwa, stara miłości. /



czwartek, 12 marca 2015




Ciepło kołuje sercem, zmiękcza je
w najprzyjemniejsze postaci ciska, na wszystkie strony rozjuszonego wszechświata.
Zapachy robią ze mnie furiatkę,
kolory żywe ponoszą winę za to,
że częściej będziecie mnie spotykać


i ty











środa, 11 marca 2015




Bardzo cierpię z tej odległości.
Wyjdźmy na spacer, zrobmy cokolwiek by sobie przypomnieć, jak się tęskniło, 
teraz już nie trzeba przecież tak tęsknić a nawet nie wypada, teraz trzeba docenić,
dłonią w dłoń się zmieścić, cierpliwie nasłuchiwać stukotu,
od nowa zaprzyjaźnić się z tym ulubionym rytmem, zsynchronizować z własnym.

Wycałuj moje złe sny,
księżyc opada, giętko odbija się od stóp
powinniśmy na zawsze zostać razem.

i nie mów więcej mi,
 negatywnych spraw nie naświetlaj
zbrodniami popełnionymi
z tej szalonej, nie czułej miłości
do słońca weź, zabierz mnie
poprzez kwiatostan uczuć
wybuchnij
kriwście czerwoną miłością