piątek, 5 kwietnia 2013


Z pewnymi rzeczami, zdarzeniami przecież nigdy się nie rozstaniemy.
Nigdy nie zapomnę kilku spojrzeń, paru nie koniecznie pozytywnych piosenek, tysiąca kolorów, zapachów. Istnieje w mojej pamięci szufladka, tak, chętnie bym otworzyła ją, by wszystkie te rzeczy wyfrunęły i wydarzyły się znów.
Zabawnie kołyszące się uśmiechy w naszych głowach, to delikatnie pełzające węże do tysiąca możliwości powrotów. Podsycają alternatywne wybory, podjudzają, hucznie rozbijają nasze wyimaginowane niewierne głowy. Gaszę Ciebie, poroniłam tę miłość już dawno. Uwielbiam, mimo, że to takie niewygodne i niewłaściwe, uwielbiam do Ciebie wracać w mojej głowie. Pożegnać jeszcze raz, jeszcze raz zacząć coś od nowa, możesz pytać, jestem naprawdę szczęśliwa i nie jestem w stanie może powiedzieć, czy wynika to z posiadania, czy może z tego, co pamiętam. Jednak sterty wspomnień wplecionych pomiędzy struny czasu, który upłynął każdemu są potrzebne. Oboje tęsknimy, oboje uśmiechamy się do naszych wstydliwych myśli o sobie nawzajem, obojgu nam jest znacznie teraz wygodniej. Kochamy się w snach i przy nastrojowej muzyce.  Czas jest jedyną wiernością w naszym życiu.