Bardzo cierpię z tej odległości.
Wyjdźmy na spacer, zrobmy cokolwiek by sobie przypomnieć, jak się tęskniło,
teraz już nie trzeba przecież tak tęsknić a nawet nie wypada, teraz trzeba docenić,
dłonią w dłoń się zmieścić, cierpliwie nasłuchiwać stukotu,
dłonią w dłoń się zmieścić, cierpliwie nasłuchiwać stukotu,
od nowa zaprzyjaźnić się z tym ulubionym rytmem, zsynchronizować z własnym.
Wycałuj moje złe sny,
księżyc opada, giętko odbija się od stóp
powinniśmy na zawsze zostać razem.
i nie mów więcej mi,
negatywnych spraw nie naświetlaj
zbrodniami popełnionymi
z tej szalonej, nie czułej miłości
do słońca weź, zabierz mnie
poprzez kwiatostan uczuć
wybuchnij
kriwście czerwoną miłością

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz