Święta dobre i smaczne, chociaż bez nich i bez niego.
Truję swoją wyobraźnię Twoimi gestami, na odległość nie wiele możesz poradzić.
Kolędy przypływają ze wszystkich stron przez moje uszy.
Myśl, że następnego dnia Cię zobaczę nadaje się na idealną myśl o zawsze ciepłym słońcu.
A rozświetlona choinka, pomaga wspomnieniem dotknąć ciepła sprzed lat.
Obżarta kameralną kolacją u cioci Jadzi podejrzewam swój sen o niezaplanowane przyjście.
Nie obawiam się, najlepszy prezent, od taty - ponad 400 stron wierszy pani Haliny, nigdy nie opuści.
Pozostały 2 dni katorgi z rodzinami, których tak naprawdę nie ma.
A później SYLWESTER z najlepszymi.
Trzymajmy się mocno, naszych wygłupiających się ramion.
Truję swoją wyobraźnię Twoimi gestami, na odległość nie wiele możesz poradzić.
Kolędy przypływają ze wszystkich stron przez moje uszy.
Myśl, że następnego dnia Cię zobaczę nadaje się na idealną myśl o zawsze ciepłym słońcu.
A rozświetlona choinka, pomaga wspomnieniem dotknąć ciepła sprzed lat.
Obżarta kameralną kolacją u cioci Jadzi podejrzewam swój sen o niezaplanowane przyjście.
Nie obawiam się, najlepszy prezent, od taty - ponad 400 stron wierszy pani Haliny, nigdy nie opuści.
Pozostały 2 dni katorgi z rodzinami, których tak naprawdę nie ma.
A później SYLWESTER z najlepszymi.
Trzymajmy się mocno, naszych wygłupiających się ramion.
nie umiem powiedzieć słowem, nie słowem tęsknię,
ale rękoma zamykającymi przestrzeń.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz