Deszcze.
Od 19.03 jestem w Stockholmie.
Cisza, spokój, zbyt dużo pracy, ale radzę sobie.
Już ze wszystkim.
Tkwię w tym, że ludzie, którymi się otaczam, to wszystko, co powinnam mieć
by żyć.
Męczy mnie tylko jeszcze fakt, że jedynie ci ludzie i ja, istniejemy naprawdę,
reszta jest monotematyczna, a ja muszę się uelastyczniać na ich dziwactwa.
To trudne żyć wśród oszołomów.
Jednak tutaj, nie jak tam, tutaj mogę sobie pozwolić na spokój, ciszę,
odseparować przeszłe wydarzenia i dać szansę nowym
częściej się śmieję i już nie szukam powodu by się zgubić
jestem.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz