niedziela, 29 czerwca 2014

good.


Deszcze.
Od 19.03 jestem w Stockholmie. 
Cisza, spokój, zbyt dużo pracy, ale radzę sobie.
Już ze wszystkim. 

Tkwię w tym, że ludzie, którymi się otaczam, to wszystko, co powinnam mieć
by żyć.

Męczy mnie tylko jeszcze fakt, że jedynie ci ludzie i ja, istniejemy naprawdę,

reszta jest monotematyczna, a ja muszę się uelastyczniać na ich dziwactwa.
To trudne żyć wśród oszołomów.

Jednak tutaj, nie jak tam, tutaj mogę sobie pozwolić na spokój, ciszę, 

odseparować przeszłe wydarzenia i dać szansę nowym
częściej się śmieję i już nie szukam powodu by się zgubić
jestem.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz