najpiękniejsze a zarazem najsmutniejsze, jest to, że nigdy nie wiem gdzie będę za rok o tej porze.
będę tęsknić za tą chwilą, ale też wznosić się ponad możliwości szczęścia, że tyle się zmieniło.
często siedzę i medytuję nad tym, co mogło się wydarzyć, czego zabrakło, a o czym w ogóle zapomnę.
mam nadzieję, że najważniejsze będę mieć nadal przy sobie, jego, ciebie i ją i jeszcze tam kogoś.
nie chcę zostawać tutaj sama. nigdzie nie chcę.
ale wiem, że będę ciągle w drodze, że będę ciągle się zabijać o to by tylko żyć szczęśliwie
i będę się bała, że tak nie żyję, że w ogóle nie żyję.
trzymajmy się mocno swoich powywracanych myśli
ukradkiem przyjmując najwygodniejsze zasady.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz