poniedziałek, 9 stycznia 2012

*

Uwielbiam ubierać się w ten swój melancholijny uśmiech
i poddawać ucieczce swoje rozkołysane myśli o czasie, który nas zostawił.
Papieros, jeden, drugi, trzeci, jego dym i tak nie wyperswaduje mi z umysłu czasów,
które minęły rozkochane w mojej głowie.
Tańczę palcem po kartkach pełnych wierszy, które ułatwiają mi wszystko.

A wszystko jest jeszcze prostsze, gdy mam z kim wspominać
i kiedy jest ktoś, komu mogę o wszystkim powiedzieć.

Dzisiaj mam taki dzień, że chcę stanąć na szczerym polu i krzyczeć,
jak bardzo kocham życie.
Mimo, że nie jest to najlepszy dzień i mimo, że nie jest to najlepszy czas,
ja jestem tutaj dla czegoś i po coś.

Widuję się ze sobą codziennie, więc musimy się zaprzyjaźnić.
Zapomniałam, jak bardzo warto było wierzyć w karmę. Bo warto.



rozkochał mnie w sobie na amen! <3




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz